Bloog Wirtualna Polska
Są 1 095 002 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


fakty

niedziela, 11 stycznia 2009 17:58

Tak wyglądało wnętrze, sali balowej, Titanica:

 

Titanic: Fakty i liczby

Wymiary  
Długość 268,99 m
Największa szerokość kadłuba 29,41 m
Wysokość boczna kadłuba 18,14 m
Wysokość od stępki do czubków kominów 53,34 m
Tonaż deklarowany 45000 BRT
Tonaż rzeczywisty 46329 BRT
   
Zespół silnikowy  
Kotły podwójne 25
Kotły pojedyncze 4
Skrzynie paleniskowe 162
   
Maszyny  
Dwa czterocylindrowe rzędowe tłokowe silniki parowe działania bezpśredniego typu odwróconego z trzykrotnym rozprężaniem z ba lansjerami systemu Yarrowa Schilcka i Twedddy'ego, o mocy około 5000 koni mechanicznych każdy napędzajšce dwie śruby boczne.  
   
Osiągi  
Maksymalna prędkość deklarowana 23 - 24 węzły
Maksymalna prędkość osišgnięta na próbach 22,5 węzła
Zużycie węgla 650 TON na dobę
   

Zderzenie z górą lodową

14 kwietnia 1912 roku o godzinie 11.40 w nocy 5 oficer Fleet zauważył górę lodową. Zaczęto bardzo ostro skręcać w lewo. Lecz Titanic był tak ogromnym statkiem, że dopiero po 17 sekundach potężny dziób zaczął skręcać. Minęło 46 sekund gdy Titanic otarł się o górę lodową niszcząc poszycie prawej burty dziobowej.

Katastrofa statku

Po zatrzymaniu statku na oceanie i jego oględzinach okazało się, że poszycie burty jest rozerwane na tyle aby wlewająca się do środka woda zatopiła statek. Kapitan nie zdawał sobie sprawy z ogromu katastrofy. Pomimo, że o zagrożeniu powiedział mu konstruktor statku, który był na pokładzie w tym dziewiczym rejsie. O opuszczeniu pierwszej szalupy kapitan podjął decyzję dopiero po godzinie od zderzenia z górą. Po jednej godzinie i 45 minutach na statku zaczęła się panika. Brakowało szalup, o czym nie wszyscy wiedzieli z pasażerów, miotających się od jednej do drugiej burty. Tonący Titanic zaczął zanurzać swój dziób, pogrążając w oceanie istnienia ludzkie. Podniesiona do góry rufa statku nie wytrzymała naprężeń i statek zaczął pękać i łamać się w połowie swej długości. Runęły na dół potężne kominy. Wśród przerażajšcego krzyku pasażerów i załogi do wnętrza statku wdzierały się tysiące ton wody. Na ratunek było już za późno, choć nie wszystkie szalupy odpłynęły pełne ludzie nie mieli już szans na ratunek. Rufa statku jeszcze raz opadła przy ryku fal na wodę po czym cały kadłub zaczął zanurzać się w oceanie. Statek wydawał przy tym przerażający dźwięk podobny do ryku startującego samolotu. 1500 ludzi znalazło się w lodowato zimnym oceanie. Szansa ich uratowania była tak minimalna, że trudno było o niej mówić w szalupach rozbitków. Po około 20 minutach wycieńczone i wyziębione organizmy ludzi zanurzonych w wodzie wpadały w szok termiczny. Z 1500 ludzi zanurzonych w wodzie uratowało się zaledwie sześć, których na swe szalupy wzięli rozbitkowie obserwujący ten dramat z odległości kilkuset metrów.

A tak wygląda wrak niezatapialnego transatlantyka:

 

Dziwna sprawa

Po zderzeniu z górą lodową Titanic stanął. 5 oficer Fleet zauważył  mały statek Oceania oddalonego o 8 mil morskich. Na nieszczęście w czasie nadawania sygnału s.o.s  przez Titanica  miał wyłączoną radiostacje. Mimo, że widział  ogromny statek nie dostrzegł nadawanego sygnału pomocy, alfabetem Morse-a przez duży reflektor. Znakiem pomocy były też wystrzeliwane przez Titanica torpedy. Były one niestety białe, a pomoc wzywa się czerwonymi,  więc oficerowie na statku Oceania myśleli iż jest to dziewiczy rejs Titanica  wystrzeliwane torpedy to część rozrywki na statku. Zagadkš zostaje : Czy oficerowie statku Oceania nie widzieli jak dziób statku Ttanic zanurza się, a rufa podnosi?

Podziel się
oceń
1
2

komentarze (0) | dodaj komentarz

budowa Titanica

niedziela, 11 stycznia 2009 17:28

Budowa "Titanica", która miała miejsce w stoczni w Belfaście, trwała dwa lata, wyposażanie - kolejny rok. Dzięki wybitnym osiągnięciom technicznym - a także intensywnej kampanii reklamowej White Star Line - oddaniu statku do użytku towarzyszyło ogromne zainteresowanie prasy i światowej opinii publicznej.

"Titanic" opuścił dok Southampton mniej więcej w południe w środę 10 kwietnia 1912 zatrzymując się następnie w Cherbourgu we Francji, gdzie na pokład wsiedli "niezatapialna" Molly Brown i najbogatszy z pasażerów John Jacob Astor. Ostatnim portem na drodze do Nowego Jorku był - dla 2.223 ludzi zgromadzonych na pokładzie - Queenstown na południowym wybrzeżu Irlandii.

                                     
Pomimo ponawianych ostrzeżeń o górach lodowych "Titanic" uderzył w jedną z nich o godzinie 23.40 w dniu 14 kwietnia, w niespełna pięć dni po wyruszeniu w swój pierwszy rejs. O 2.30 rano 15 kwietnia przełamany na pół statek spoczywał już na dnie Północnego Atlantyku.

"Titanic" nie zatonął od tak sobie - mówi kierownik produkcji Rae Sanchini. - Rozpadł się na dwie części na powierzchni morza, a w pewnym momencie jego rufa ustawiona była niemal prostopadle do niej. Rozmiary tragicznej katastrofy w pełni odpowiadają pretensjonalnej nazwie statku. Pierwsza podróż "statku marzeń" zakończyła się koszmarem, który przeszedł wszelkie wyobrażenia. Była to nie tylko największa katastrofa w dziejach, ale i punkt zwrotny w historii świata. W pewnym sensie wyznaczył on koniec wieku niewinności, rozwiał złudzenia co do postępu i techniki, dobitnie pokazał, że urodzenie i klasa wyznacza miejsce w społeczności. Na "Titanicu" szansa na przetrwanie była wypadkową klasy i płci.

Katastrofa pochłonęła życie 1.500 mężczyzn, kobiet i dzieci. Do tragedii przyczyniły się niewyobrażalne błędy w nawigacji, niedostatek komunikacji, brak wyznaczonych reguł postępowania na wypadek nagłych sytuacji, niewystarczająca liczba łodzi ratunkowych, akceptowanie przywilejów klas wyższych, przejmujące zimno, mrok bezksiężycowej nocy oraz najróżniejsze niedopatrzenia i zaniedbania. Nawet jeśli komuś udało się przetrwać sam moment katastrofy, szybko zapadał na hipotermię w wodzie o temperaturze minus czterech stopni.

Wydarzenia ostatnich godzin "Titanica" są po dziś dzień analizowane przez naukowców i ekspertów, którzy wciąż występują z coraz to nowymi, najczęściej sprzecznymi z sobą teoriami. Niewiele uwagi poświęca się jednak ludzkiemu wymiarowi tragedii...

James Cameron mówi: "Titanic" był pierwszym sygnałem alarmowym dwudziestego stulecia. Technologia regularnie karmiła nas swymi cudami: automobilem, nagraniami dźwięku, komunikacją radiową, aeroplanem, ruchomymi obrazami. Wszędzie kryły się nieograniczone możliwości, wszystko wydawało się wielkie i wspaniałe w nigdy nie kończącym się pochodzie postępu. Aż tu nagle bum, 1.500 ludzi idzie na dno w statku, który reklamowano jako najlepszy, najbezpieczniejszy, najbardziej luksusowy, jaki kiedykolwiek zbudowano. Nasze przekonanie o panowaniu nad naturą legło w gruzach raz na zawsze.


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 25 kwietnia 2014

Licznik odwiedzin:  9 541  

fala czasu

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

historia Titana

O moim bloogu

tutaj znajda cos dla siebie wszyscy fani tej pieknej historii

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 9541

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl